poniedziałek, 13 lutego 2012

Postanowienia włosowe

Jakiś czas temu, po lekturze kilku blogów włosowych zapragnęłam mocnej zadbać o swoje włosy.
Moje włosy są naturalnie proste i przyklapnięte, z tendencją do plątania się. Zawsze były długie, ale nigdy nie miałam większych problemów z ich wypadaniem.
Nie potrafię chyba obiektywnie ocenić swoich włosów, ale moja fryzjerka mówi, że jest ich dużo, ale są cienkie, oraz, że nie są tak suche i zniszczone jak powinny być.
Włosy rozjaśniam juz 10 lat z hakiem, nigdy też jakoś nie interesowały mnie tajniki pielęgnacji włosów. Po prostu kupowałam odżywkę i szampon, których podobało mi się opakowanie i heja. ;)

Po lewej aktualnie zdjęcie moich włosów. Na ponad rok zrezygnowałam z ich cieniowania, ale w przypływie głupoty w grudniu postanowiłam znowu je wycieniować. Wyglądało to fajnie przez...miesiąc. Teraz nie moge na to patrzeć i czekam aż zapuszczę je spowrotem.

Oto rzeczy którymi raniłam moje włosy przez wiele lat:
  • suszenie najcieplejszym i najmocniejszym powietrzem
  • używanie silikonowych szamponów, odżywek i czego się da i dziwienie się dlaczego są wiecznie przyklejone do głowy i się szybko przetłuszczają
  • mocne tapitowanie- by zapobiec przyklapnięciu 
  • czesanie na mokro
  • nierozczesywanie włosów przed myciem 
  • podcinanie końcówek jakimiś domowymi nożyczkami "do wszystkiego"
  • cieniowanie 
  • jedzenie śmieciowego jedzenia, brak witamin
  • używanie gumek recepturek i gumek z metalowym łącznikiem i papilotów z drucikami ("Czemu mam "pocieniowane" włosy skoro ich nie cieniowałam?")
  • używanie tony pianek, lakierów, gum itp (choć z tym zerwałam już 2 lata temu;))


Ustalanie planu ratunku kudełków troszke trwało i wprowadzałam go stopniowo, ale w końcu doszłam do następujących wniosków:
  •  suszarki, lokówki prostownicy używam tylko okazjonalnie
  • kiedy chcę zakręcić włosy używam papilotów bez drucików (przetestowałam i nie wyrwały/złamały ani jednego włoska)
  • suszę chłodym powietrzem
  • raz w tygodniu,  przynajmniej na godzinę  nakładam olej/maskę/naftę i inne "hardcory" ;) na włosy 
  • używam bezsilikonowych odżywek, masek i szamponów 
  • zabezpieczam końce silikonami 
  • wspomagam się od środka (picie skrzypu i pokrzywy, tabletki z drożdżami)
  • nie czeszę mokrych włosów!
  • w przypadku bardzo poplątanych włosów, przed rozczesaniem używam sprayu z Marion
  • codziennie wcieram w skalp wode brzozową
  • nie przesadzam z środkami do stylizacji
  • podcinam końcówki tylko profesjonalnymi ostrymi nożyczkami




Zbliżenie na moje włosy w świetle dziennym

Dąże do włosów gładkich, nawilżonych, zdrowych, 10 cm dłuższych niż mam obecnie, bez cieniowania i ścięte w trójkąt.


Mam nadzieję, że pewien czas będę sie mogła pochwalić jakimiś efektami :)



A to moja spineczka (do noszenia po domu;)), prawda, że słodka? :) 

19 komentarzy:

  1. oj moim zdaniem masz ładne włosy:) ale w takim razie czekam na zdjęcia po kuracjach :D i życzę wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje, ale wiecie jak to jest...chciałabym jeszcze ładniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno masz włoski ładniejsze od moich. Ja zawsze miałam cienkie i pozbawione blasku, a ostatnio mam wrażenie jakby stały w miejscu i po złości nic a nic nie rosły. Wdrążam plan stosowania dobrych kosmetyków, suszę chłodnym powietrzem, mniej prostuję, olejuję, ale jak na razie muszę ustalić plan działania ;-)

    Blog dodałam do obserwowanych i będzie mi miło, jeśli zagościsz u Mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja się tyle naoglądałam włosowych historii, że wierzę, że z każdych włosów da się zrobić piękne, tylko trzeba cierpliwości, więc głowa do góry, obmyślaj plan działania i...działaj :))

      Usuń
  4. Włosy masz naprawdę piękne :) sama chciałabym mieć tak gęste i długie.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymam za Ciebie kciuki, ale włosy masz piękne!
    Ja mam cienkie i mało, i nigdy nie potrafię trzymać się reguł związanych z ich pielęgnacją :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi też ciężko, szczególnie, że dotąd jakoś nie byłam maniaczką włosową i po prostu nie lubię tych wszytskich zabiegów pielęgnacyjnych do włosów, np naturalnych masek...nie sprawiają mi jakiejś wielkiej przyejmności jak np maseczki na twarz...:(
      Ale piękno wymaga wyrzeczeń:D

      Usuń
  6. faktycznie masz bardzo dlugie wloski :0 cudne :) uwielbiam ogladac takie wlosy :D
    pytalas o szczotke ja uzywam szczotki helena, wloski mam takie jak w avku(tylko proste z natury, na zdj sa po walkach) i dobrze mi sie nia je rozczesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje za komplementy :)


    Eve, dziękuje za informacje co do szczotki:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tam, piękne masz włosy, moje ostatnio strasznie wypadają, boję się, że niedługo będę łysa. A tego czesania włosów 'na sucho' to nie rozumiem, bo jakbym ja rozczesywała swoje na sucho to by mi wszystkie wypadły, tak bym miała splątane, właśnie muszę czesać na mokro i wtedy tracę ich mało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Łowczyni włosy masz przepiękne, zazdroszczę takich długich. :*

    OdpowiedzUsuń
  10. oj sliczne masz wloski, kolor i wogole wydaja sie grube i zdrowe

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne masz włosy, wyglądają na zdrowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. spineczka prze słodka, z tymi włosami, jej!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj, jaką wodę brzozową stosujesz?
    włoski sssuperrr :)
    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  14. ehh.. i tak masz piekne wlosy ;D tez popelnialam wiele bledow w mlodosci z moimi wlosami ;D i teraz mam !

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do wypowiadania się!

Proszę nie pisać komentarzy w stylu "obserwujemy?". Ja zaglądam na KAŻDEGO bloga, którego autorka mnie skomentuję i zazwyczaj je obserwuję. Nie robię tego interesownie, więc jeśli Ci się mój blog nie podoba nie obserwuj go, ja nie wymieniam się obserwacjami. Po prostu nie chcę "obserwarotów z łaski" ;)

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze! odpowiem na wszelkie pytania:)