wtorek, 27 marca 2012

Pojedynek baz pod cienie: Essence, Ingrid, NYX Jumbo Pencil!

Dziś chciałam zamieścić na blogu obiecane porównanie baz pod cienie.
Post ten będzie dłuuuugi więc postanowiłam od razu zanaczyć o tym o czym będę pisać, tak abyście mogli przejść do tego co was konkretnie interesuje.


Sporządziłam taki mały SPIS TREŚCI :))
1. O moich powiekach i oczekiwaniach wobec bazy pod cienie
2. Vital Radiance- moja pierwsza baza
3. Kredka NYX Jumbo, 604 Milk
4. Baza pod cienie Essence I Love Stage
5. Baza pod cienie Ingrid
6 . Porównanie trzech baz: NYX, Ingrid i Essence, zdjęcia porównawcze!





1. O moich powiekach i oczekiwaniach wobec bazy pod cienie
Moje powieki w przeciwieństwie do twarzy nie są tłuste. Zdarzało mi się nie używać bazy jakiś czas i nie zauważam ekspresowego znikania makijazu oka. Wiadomo, trwałość cieni była krótsza, ale spokojnie wystarczała na standardowe 8 godzin, z tym, że po tym czasie makijaż zaczyna tracić intensywność, (ew wałkować w zalezności od cieni) więc dla mnie taki makijaż jest do zmycia.
Cienie jakich używam nie są wysokopółkowe. Sleek, Butterfly, NYC, Revlon, MUA, Elf, MIYO - to marki moich ulubionych paletek jakie aktualnie posiadam i najczęściej używam.

Baza pod cienie daje mi możliwość pomalować się o 6 rano i wieczorem wciąż mieć intensywny makijaż na oku. W razie gdybym chciała gdzieś wyjść poprawiam tylko cerę, nakładam warstwę tuszu i ruszam :) Oczekuję także ujednolicenia koloru powiek i podbicia koloru.

Nie używałam nigdy tych najpopularniejszych baz pod cienie: Kobo, Virtual, Artdeco, Inglot, Urban Decay.

2. Vital Radiance moja pierwsza baza
Pierwszy raz miałam styczność z bazą przez pomyłkę. Mój tato będąc w Anglii kupił mi w Funciaku "cielisty cień". Była to firma Vital Radiance, kótra jest jakąś odnogą marki Revlon. Na początku myślałam, że to cień w kremie, ale tłumacząc napisy na opakowaniu stwierdziłam, że to baza pod cienie.
Użyłam i wow! Wspaniale wygładzała powiekę nie wchodząc w zmarszczki, wtapiała sie niczym krem, ujednolicała kolor powiek, cienie były na niej intensywne i przedłużała trwałośc cienii tak, że wyglądały tak samo nawet i 12 godzin. Aż do zmycia.
Jednym słowem ideał mojej bazy.
Tato kupił mi jeszcze 2 słoiczki i...więcej nie spotkał tego kosmetyku. Zachomikowałam odrobinę tego kosemtyku na specjalną okazję, ale to był błąd. Konsystancja bazy zmieniła się, stala się mniej kremowa.. Ale być może to efekt tego, że już prawdopodobnie jest dobrze po teminie ;)

3. NYX Jumbo eye pencil, 604 Milk

Link do KWC: >>KLIK<<
Kiedy skończyłam moją ukochaną bazę, zachęcona opiniami zakupiłam kredkę NYX w odcieniu Milk, która miała być dla mnie kosmetykiem 2w1- na linię wodną i jako baza. Dziś to ulubiona baza pod cienie w mojej kolekcji, choć nie od początku ją polubiłam.

+ wspaniale podbija kolor i intensywność cieni do powiek (są bardziej intensywne niż nakładane na mokro!)
+ biały kolor rozjasnia i rozświetla powiekę jednocześnie delikatnie kryjąc  i ujednolicając jej kolor
+ przedłuża trwałość cieni "od pomalowania do zmycia"
+ cienie nie wakują się na niej, nie blakną
+ nie wchodzi w zmarszczki, powieki są po niej gładkie
+ wystarczy jej odrobina na ruchomą część powieki i po rozsmarowaniu na całą powiekę jest ona idealnie pokryta cienką warstewką w związku z czym jest wydajna

- użyta solo bez cienii zbiera się w załamaniu powiek
- zbyt gruba na linię wodną, przez co ciężko jest pomalować tylko linię wodną, najczęściej zahaczamy tez o dolną powiekę, a kiedy już nam się uda pomalowac tylko linię wodną, w czasie dnia zmiast znikać spływa na linię dolnych rzęs


+/- wolałabym ciut bardziej kremową konsystencję, ale wtedy nie mogłaby być kredką, więc raczej nie można tego od niej wymagać :)
1. Ilość kredki NYX wystarczająca na pokrycie całej powieki
2 Po roztarciu :)

4. Baza pod cienie Essence I love stage
Link do kwc >>KLIK<<
Po rozczarowaniu mało kremową konsystencję NYXa, kupiłam z miłości do Essence ich bazę. No dobra kupiłam ją też dlatego, że była nowością :D
Jest to baza pod cienie i pod korektor. Ja mam duże cienie, a przynajmniej wyglądają na duże w zimie kiedy mogą kontrastować z moją bladą cerą :)

+ ujednolica kolor powieki
+ ma lekką konsystencję korektora w płynie, w związku z czym nie wchodzi w zmarszczki
+ wygodne opakowanie i aplikator

!!!! nie przedłuża trwałości cieni, lub robi to naprawde nieznacznie, cienie słabej jakości znikały tak samo szybko jak nałożone na sam podkład, zdarza się, że po kilku godzinach cienie się pod nią wałkują
ALE! (powód dla którego miałam ją w ulubieńcach)
+ przedłuża trwałośc korktora pod oczy! Używam dermacolu, który potrafi się zważyć, a ta baza temu zapobiega, plus zapewnia dodatkowe krycie :)

-Cena 12zł jest chyba ciut wysoka, za tak słabą bazę pod cienie, jednak za to co robi z Dermacolem nie żałuję tych pieniędzy, ale powinni zmienić nazwę ;)

- mniejsza wydajność niż tych słoiczkowych (ok 3 miesiące)
- prawie nie podbija koloru cieni!!!
- robiąc swatche zauwazyłam, że ciemnieje, jednak tego efektu nie widać na powiece, albo po prostu zanim zdązy ściemnieć zakrywam ją cieniami, lub Dermacolem i nie jest to tak istotna wada
(Wybaczcie za chwilowy brak zdjęcia bazy Essence własnego autorstwa, ale wykasowałam je niechcący. Zdjęć na powiece nie będzie, bo nie udaje mi się uchwycić różnicy przed i po, więc bez sensu...)

5. Baza pod cienie Ingrid

Kupiłam ją zachęcona ceną (8zł) i słoiczkową formą.
Link do KWC >>KLIK<<

+ podbija kolor cieni, choć mogłoby być lepiej
+ przedłuża trwałośc cieni "od rana do wieczora"
+ wydajna

lecz co z tego, gdy:

- włazi w zmarszczki, nawet przy cienkiej warstwie
- aby uzyskac tą cienką warstwę trzeba sobie rozdrzeć powiekę niemal na pół
- cień tak czy siak wygląda jak zakalec:D jest taki pofałdowany i nierówny, fuj! Jeśli nałoży się nam niechcąco grubsza warstwa wygląda jak mega zakalec ;) w ciągu dnia efekt ten się jeszcze pogarsza
- a to wszystko przez jego woskową konsystencję
- na zdjęciach możecie zobaczyć co się dzieje przy długich paznokciach
- OPAKOWANIE SIĘ NIE ZAKRĘCA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Być może to felerny egzemplarz, nie wiem, ale kupując było szczelnie zakręcone i na tym koniec, więcej nigdy nie udało się zakręcić, mogę kręcić i kręcić i nic, nawet nagrałam filmik w ataku szału, ale stwierdziłam, że Was nie będę męczyć :D

Dodam, że ta beznadziejna konsystencja nie jest wynikiem wyschnięcia, bo nie zmieniła się od czasu otwarcia i od początku taka była, więc to może plus, że może stać w otwartym opakowaniu i nic złego się nie dzieje :D

6 . Porównanie trzech baz: NYX, Ingrid i Essence, zdjęcia porównawcze!




Przed roztarciem

Po roztarciu 


Porównanie intensyfikacji cienia My Secret Double Effect nr 408:




Porównanie intensyfikacji brązowego matowego cienia z palety ELF:



Jak widać zdecydowanie najbardziej intensywnie wypada cień nałożony na kredkę NYX, następnie na nieszczęsn bay Ingrid i najmniej intenszwnie na bazie Essence.

Trwałość:
1. NYX ex aequo Ingrid
2.Essence (daleko w tyle)

Konsystencja 
1. Essence
2. NYX
125. Ingrid

Watpianie się w skórę powiek:
1. Essence
2. NYX
125. Indrid

Dla mnie zdecydowanie wygrywa NYX!
Essence nie kupiłabym jako bazy pod cienie, bo w ogóle nie spełnia podstawowych funkcji tego kosmetyku, a Ingrid jest skreślony przez to jak nieładnie wyglądają na nim cienie.
Zabawne jest w tym wszystkim to, ze ksometyków, który nie miał być z załozenia bazą a zwykłą kredką okazał się najlepszy w tej kategorii:)

A Wy używacie bazy pod cienie? Polecacie jakieś konkretnie firmy?

47 komentarzy:

  1. ja używam tej bazy z essence i kolor na pewno podbija (używam cieni inglota) jeżeli chodzi o przedłużenie trwałości to też zauważyłam różnicę dużą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo każdy ma inne potrzeby i na kazdej osobie inaczej się dany kosmetyk sprawdza :)
      Nie twierdzę, że Essence w ogóle nie podbija koloru, czy w ogóle nie przedłuża trwałości, tylko, że w tych kwestiach wypada dość blado przy dwóch pozostałych, co z resztą widać nawet na zdjęciach :)

      Usuń
    2. pytałaś mnie na blogu o typ cery. cerę mam mieszaną:)

      Usuń
    3. nie zauważyłam żadnego przetłuszczania przez ten krem. staram się co dwa dni peelingować i robić maseczkę i moja skóra przestaje być mieszana:D

      Usuń
  2. Łowczynie świetny post o bazach :) Dzisiaj właśnie kupiłam bazę Essence i żałuję, że nie opublikowałaś tego posta wcześniej :( Zobaczymy, może nie będzie taka zła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałam napisać, że masz śliczny kolor tęczówki. Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Dla wielu osób ta baza Essence jest ok, więc mam nadzieje, że tobie też będzie pasować :)

      Usuń
  4. No, jestem zaskoczona, ponieważ baza NYX była w moich marzeniach zakupowych, jeśli chodzi o kolor cienia to na tej kredce wygląda on najlepiej. Szukam, szukam dobrej bazy pod cienie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego miedzy innymi paradoksalnie tą kredkę uważam za lepszą bazę pod cienie niż bazy pod cienie:D

      Usuń
  5. u mnie Ingrid się sprawdza. Faktycznie czasami mam problemy z roztarciem, ale ostateczny efekt zazwyczaj jest ok. Piszę zazwyczaj, bo czasami faktycznie ma "gorszy dzień", ale zasadniczo nie narzekam :) Zaciekawiłaś mnie jednak tą kredką. Wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to też zależy od budowy powieki, jak ktoś ma taką "napiętą" to na pewno ma łatwiej aplikacją wszelkich rzeczamy w kremie. Moja powieka niestety taka nie jest i nie chcę dodatkowo jej rozciągać przy rozcieraniu bazy :)

      Usuń
  6. Powiem szczerze, nie mam żadnej bazy pod cienie. Ale niedługo pewnie kupię, bo denerwuje mnie jak cienie mi się na powiekach rolują. Być może kupię którąś z tych przedstawionych w Twoim poście :]

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam teraz bazy essence i zgadzam się, że nie działa ona dobrze. Cienie rolują się bardzo szybko ;(
    Ale zamierzam niedługo wypróbować bazę pod cień KOBO

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się od dłuższego czasu zamierzam żeby kupić jakąś dobrą bazę i nie mogę się zdecydować , wiec dobrze, że napisałaś taki post. Wezmę Twoje zdanie pod uwagę przy wyborze!! Ps. Świetny pomysł ze spisem treści!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tak sobie pomyślałam, że nie wszyscy lubią tak długie posty, sama czasem wybieram sobie to co mnie interesuje z danego postu, a dzięki temu spisowi jest to dużo łatwiejsze dla czytelnika :)

      Usuń
  9. Właśnie zastanawiałam się nad tą z Essence no ale pewni teraz to jej nie kupie;)
    ja używam bazy z KOBO i jestem w miare zadowolona.;)


    Obserwuje i pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnej z tych baz. Póki co przerobiłam Art Deco, Joko i Coastal Scents. Dwóch pierwszych nie polubilam. Za to CS uwielbiam. To mój absolutny KWC.
    No a w szufladzie na swoją kolej czeka zachwalana na blogach baza Hean. Zobaczymy jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz co ciekawi mnie ile kosztuje ta najlepsza według Ciebie baza. Nigdy nie mialam takiej bazy, ale z tego co widzę, to chyba sobie zakupię. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm... nigdy nie uzywalam bazy pod cienie ale moze sie zdecyduje...
    jak narazie moją "bazą" jest podkład :P

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Wreszcie znalazłam osobę, która też używa bazy Vital Radiance. To moja pierwsza baza i jestem z niej niesamowicie zadowolona. Mam ją już prawie rok, stosuje codziennie a dopiero pół słoiczka mi ubyło. Jest niesamowicie wydajna. :) teraz porównam ją sobie z ELFem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam posty porównawcze, bo dają możliwość zorientowania się w danej kategorii :)
    Ja sama używam jedynie ArtDeco- to moja pierwsza i jak na razie ostatnia baza. Jest tak wydajna, że kupiona na początku września ubiegłego roku do tej pory zużyta jest może w połowie (dodam, że nakładam ją codziennie, moja siostra ją podkrada), dlatego uważam ją za cudownie wydajną, jednak kiedy się skończy, wypróbuję inne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorystycznie Ingrid to mój faworyt :) Nie używam specjalnych baz pod cienie, mam do tego podkałd, który mi i tak tylko do tego służy ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wygrywa Kobo i Meow, ale u mnie największym problemem są tłuste powieki.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja pod tym względem nie mam porównania mam tylko artdeco i z niej jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jak będę miała więcej pieniążków też kupię tą Artdeco, bo wiele osób ma i poleca. Poza tym pomimo, że nie miałam nigdy od nich nic, to budzi jakoś moje zaufanie :D

      Usuń
  18. no dziekuje moja kochana :):* a wiesz, że to wyczucie stylu bylo dla mnie samej niespodzianką...czasem wątpie w swoje siły.. a tymczasem wczoraj cały wieczór tworzyłam i radoche miałam jak dziecko :D no ale nie bez powodu miałam zostac dekoratorem w poprzedniej firmie :P

    a Ty co nie śpisz!? :P

    OdpowiedzUsuń
  19. dziekuje :) w Jacquline Riu

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja używałam z Inglota i teraz zastanawiam się jeszcze nad Dax

    Torebka była dostępna w kolorze pomarańczowym, różowym i limonkowym
    Tak, jest na pasku Kochana
    Kiss Kiss :-*

    OdpowiedzUsuń
  21. ja używam firmy Soraya oraz Dax Cosmetics (są 2 wersje jedna bezbarwna druga z drobinkami złota ;))

    zapraszam do mnie :)
    nowiusieńki blog, rozkręcam dopiero :)

    http://visnafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że Soraya produkuje bazy pod cienie :))

      Usuń
  22. no to ja byłam wiekszym hardkorem bo jak byłam mała to wjechałam...w auto :P
    na szczeście facet mial dobry refleks..ale pamiętam za to ten dzień jakby to było wczoraj taka trauma :P heheh
    do kolarza to mi jeszcze wery daleko ale nie jest źle - nie zapomniałam jak się jezdzi heheh to najważniejsze :P właśnie planuję rower i rolki, żeby utrzymac kondycje i dobry wygląd, i żeby ewentualnie pozbyc sie tego czegos z brzucha co mi sie utuczyło przez zime (jak niedzwiedziowi) :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam bazy Inglot- wiem, że niektórym nie odpowiada ale dla mnie jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  24. żele Avon kupuję tylko ze względu na zapach, zazwyczaj lekko przesuszają skórę, u mnie tego nie zaobserwowałam, bo jak widać mam sporo balsamów, i ciągle nawilżam skórę
    już w kat.6 szykuję się nowy zapach na lato i koniecznie muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam bazy pod cienie, ale z tych żadnej jeszcze nie miałam. Chciałabym wypróbować tą z NYX.

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam bazy virtual i jestem zadowolona. :)
    Zapraszam do siebie częściej (akurat dodałam nowy post :)), pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyczytałam, że obciąża włosy i mogą się przetłuszczać. Podejrzewam, że na każdym zadziała inaczej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bardzo lubię bazę Artdeco ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny post, wgl. bardzo fajny blog, będę wpadać tu częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podobają mi się efekty wszystkich baz ; )

    OdpowiedzUsuń
  31. dobrze się wchłania, nie zostawia filmu, skóra jest miękka, miła w dotyku i cudnie pachnie, smarowałam też grubą ilość na noc i było ok

    OdpowiedzUsuń
  32. ja poluję na tę kredkę NYXa, ale się do zakupu jakoś zebrać nie mogę.
    a nie patrzyłaś czy tej bazy z Vital Radiance przypadkiem nie ma na allegro?

    OdpowiedzUsuń
  33. ja używam bazy pod cienie z bell i jestem z niej zadowolona. Mam na swoim blogu krótką notkę na jej temat, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. mam do sprzedania kredki NYX Jumbo eye pencil, chętnych zapraszam na moje konto na allegro-> http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=25097712 gorąco polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja kupiłam ostatnio baze z ARTDECO i mnie odpowiada. Szybko się ją nakłada fajnie współgra z cieniem i już nie mam kresek na załamaniu powieki. Po za tym jest bardzo wydajna. :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do wypowiadania się!

Proszę nie pisać komentarzy w stylu "obserwujemy?". Ja zaglądam na KAŻDEGO bloga, którego autorka mnie skomentuję i zazwyczaj je obserwuję. Nie robię tego interesownie, więc jeśli Ci się mój blog nie podoba nie obserwuj go, ja nie wymieniam się obserwacjami. Po prostu nie chcę "obserwarotów z łaski" ;)

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze! odpowiem na wszelkie pytania:)