piątek, 6 kwietnia 2012

Moja dieta- South Beach (SB), efekty po 2 tygodniach pierwszej fazy :)


Jak może niektórzy zdązyli zaobserwowac w moich zakładkach od dokładnie 2 tygodni jestem na diecie South beach (SB), czyli plaż południowych.
Kilka dziewczyn pytało o tą dietę, dlatego chciałam po krótce napisać o jej założeniach. ;)

Dieta South Beach składa się z trzech faz:
I faza- trwa 2 tygodnie, podczas niej tracimy najwięcej kilogramów w bardzo krótkim czasie
II faza trwa dotąd aż osiągniemy swoją wymarzoną wagę. Waga nadal spada, ale wolniej niż w I fazie.
III faza ma trwać całe życie, ale nie przerażajcie się, tutaj to już nie jest żadna surowa dieta, a po prostu zdrowe odżywianie :)

Skonstruowałam tabele, które w skrócie mówią o tym co wolno, a czego nalezy unikać w pierwszej i drugiej fazie.

Należy pamiętać, by wystrzegać się wszelkich rzeczy słodzonych cukrem, także czytanie składów na tej diecie to podstawa!

To tylko pigułka, jeśli zainteresował Was temat zapraszam pod ten adres: >>KLIK<<  Jest to chyba najfajniej i najobbszerniej skonstruowana tabela tego co można, a co nie można jeść na SB :) Na blogu dziewczyn znajdziecie także moc dietetycznych inspiracji kulinarnych, które pomogą Wam przetrwać na diecie.

Ja na tej diecie byłam już ok 3 lata temu i schudłam w krótkim czasie bez efektu jojo.
Przez zimę udało mi się utuczyć, więc zawiedziona braniem działania MŻ (mniej żeć) postanowiłam przejść znowu na SB.

Powiem Wam, że te 2 tygodnie upłynęły mi dość szybko. Moja dieta nie była jakas super urozmaicona, ale po prostu jadlam tylko co lubiałam z dozwolonych rzeczy i dzięki temu brakowało mi tylko słodyczy. Jako naczelna czekoladoholiczka z dumą przyznaje się, że nie liznęłam nawet przez te 2 tygodnie nic czekoladowego, nic słodzonego. Dwa razy uległam i zjadłam 1/4 pomarańczy w sałatce i 5 truskawek. To były drugie dwa najgorsze tygodnie w moim życiu ;) Dziś jak zjadłam batona muesli z błonnikiem i porzeczką myślałam, że się rozpłynę ze szczęścia :D

Oto efekty po pierwszej fazie, czyli 2 tygodniach diety:


Czyli 
- 3,5 kg
- 1,5 cm w udzie
- 2cm w biodrach
- 2cm w boczkach
- 2cm w brzuchu
- 2 cm w talii

Piersi i łydki bez zmian :)


I jak? Na mnie to robi wrażenie! Po 2 tygodniach w trakcie których nie miałam siły ćwiczyć (z braku słodkiego miewam złe nastroje i nic mi się nie chce;)) i właściwie tylko 3 razy zrobiłam 8minutowe ćwiczenia na ręce, raz 20 minut jakiegoś ostrego aerobiku z płyty i wczoraj 10 pierwszych minut ćwiczeń "pump it up", to chyba całkiem niezły wynik.

Wiadomo centymetr może się osunąć, czy coś, ale ja dokonuje pomiarów bardzo dokładnie mierząc daną część ciała po 3-4 razy w różnym miejscu i zapisując najwyższy wynik. Wyjątkiem jest talia- jest to najwęższe miejsce jakie znajde na moim tułowiu. Biodra to najszersze miejsce na moim ciele :)

Teraz zaczynam drugą fazę, co prawda idą święta, ale ja nie przepadam za świątecznymi potrawami. Właściwie jestem przygotowana z nie dietetycznych rzeczy na obiad w pierwszy dzień świąt, kilka kwałków sernika i jednego czekoladowego kurczaka z Goplany (kocham je!) :D Na tym koniec mojego obżarstwa świątecznego, gdyż poza tym planuję objadać się jajcami, chudą wędlinką z chrzanem i sałatką, którą sama sobie zrobię zgodnie z zasadami SB.

Zyczcie mi powodzenia w drugiej fazie, jeszcze drugie tyle do zrzucenia przedemną! :)


A Wy też wpadłyście w szał wiosennego odchudzania?
Jak Wam idzie?
Polecacie jakieś diety? 

31 komentarzy:

  1. Ja to nie mam motywacji potrenowalam przy paru filmikach instruktazowych i skonczylo sie na zakwasach a pupa jak rosla tak i rosnie i nie wie czy bym taka diete wytrzymala mam sklonnosc do zachcianek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja się tak zbieram i zbieram, miałam do Was dołączyć i jakoś nie wyszło. Ale Twoje wyniki są imponujące i coraz bardziej się motywuję. Zwłaszcza, że ten cholerny czas tak szybko ucieka i do ślubu coraz bliżej, a ja nadal nic nie robię :/ Ale zacznę, od 17 kwietnia :) Przed świętami nie ma co zaczynać, bo ja za bardzo lubię jeść wszelkie świąteczne dobroci, a że święta obchodzę dwa razy (rzymskokatolickie teraz i greckokatolickie za tydzień) więc rozpoczęcie diety przekładam na po świętach :) Póki co cały czas nastawiam się psychicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a idz Ty jędzo mi z tą dietą! :P a kysz!

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze ja nie mam motywacji do odchudzania..jak tylko mam zły humor to opycham się czekoladą ile wlezie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja opycham się czekoladą jak mam zły humor i jak mam dobry, ogólnie czekolada towarzyszy mi w każdej chwili życia..Dodaję ją rano do owsianki, na 2 śniadanie rogal z czekoladą, po obiedzie snickers, popołudniowy kawałek czekolady i omlet z czekolada na kolację...:D dlatego dieta dla mnie jest tak ciężka i jestem dumna z efektów tych 2 tygodni :)

      Usuń
  5. moją jedyną "dietą' jaką stosuję jest to, że nie jem ziemniaków (a jeśli już to bardzo rzadko - w jakiś zupach czy coś) i zwykłego pieczywa, tylko to dietetyczne. Ja jem dużo, ale w małych ilościach... i to chyba tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie takie coś nie działa niestety, bo nie mam samokontroli.... :(
      Poza tym ja na codzień zwykłego pieczywa nie jem tak czy siak, a ziemniaki to z raz w miesiącu, częściej to tylko w lecie na grillu..

      Usuń
  6. kurcze wystarczy trochę silnej woli i ruchu i inaczej wszystko wygląda

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że ja nie muszę się odchudzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dieta jest mmm ♥ Ale ja nie musze się odchudzać.. ewentualnie po 20-30 brzuszków dziennie i mi wystarczy . ;3 Ale siostra narzeka na `grube.. wszystko grube.. mam dośc - będę żarła trawę . -,-` Hahahah ;D Więc polecę jej bloga i dietę : ) Zapraszam do mnie na Nowy Post

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja po SB traciłam przytomność, ale też efekty miałam zabójcze :)
    Trzymam kciuki za dalsze postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja nie mam siły ćwiczyć.
      Jednak te węglowodany naprawdę dodają energii. Ja wczesniej spozywałam ich naprawdę za dużo, a w tej diecie sa poważnie ograniczone no i to czuć niestety..

      Dzięki:)

      Usuń
  10. efekty widać - oby tak dalej :) gratulacje że waga spada :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje, widac efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja po świętach wracam do Ducana

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wytrzymałam na tej diecie tylko dwa tygodnie ;( nie mam takiej cierpliwości do diet jak Ty ;)

    zostałaś otagowana ;)

    Wesołych Świąt ;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, czekaj, bo ja też na razie wytrzymałam 2 tygodnie, zobaczymy jak dalej pójdzie... :D

      Usuń
  14. Podziwiam osoby które poddają się dietom, ja nie jestem w stanie sobie odmówić. Ja stosuję dietę - JEM MNIEJ oraz KOLACJA NIE DLA MNIE. Jakoś daję radę może efektu nie są widoczne po tygodniu ale nie obawiam się efektu JOJO.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję i trzymam kciuki za dalsze fazy^^
    Mam nadzieję, że Ci się uda osiągnąć zamierzony efekt!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej. Ja nie wytrzymałabym na żadnej diecie. Za bardzo lubię jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję efektów! Ja dwa lata temu schudłam 10 kg na Dukanie, ale od tej pory już mi trochę przybyło.
    Ostatnio umieściłam notkę o ćwiczeniach Turbo Fire, o które pytałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja bym chyba nigdy na diecie nie wytrzymała :D

    OdpowiedzUsuń
  19. aaa widzisz maleńka :D ja byłam tak samo zaskoczona jak Ty :) bo nie przepadam za ta serią... nawet nie pamiętam jak po raz pierwszy trafil do mnie ten tusz...w każdym razie teraz zamawiam go juz nawet na zapas :P jest super :)

    wysłalam Ci maila :*

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy się nie odchudzałam i nawet bym tego nie wytrzymala bo lubie jesc xd a szczegolnie slodycze;) a wage i tak niestety mam za niską.. od zawsze miałam niedowagę

    OdpowiedzUsuń
  21. może mamę namówię na tę dietę, bo by jej się przydało trochę zrzucić. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ehhh ja się odchudzam na początku każdego miesiąca już od pół roku...brak motywacji:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Grauluje! Super efek jak na 2 tygodnie;)

    Zapraszam do mnie na konkursik;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Co to za ściema, na sb dozwolone słodycze, o mamo

    OdpowiedzUsuń
  25. We stumbled οvеr here bу a different pаge and thought
    I might cheсκ things out. I like what I see ѕo now i am fοllowing you.

    Look forwаrԁ to going οver youг web
    page repeatеdly.

    Alsо ѵіsit my web site: herbal incense side effects

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do wypowiadania się!

Proszę nie pisać komentarzy w stylu "obserwujemy?". Ja zaglądam na KAŻDEGO bloga, którego autorka mnie skomentuję i zazwyczaj je obserwuję. Nie robię tego interesownie, więc jeśli Ci się mój blog nie podoba nie obserwuj go, ja nie wymieniam się obserwacjami. Po prostu nie chcę "obserwarotów z łaski" ;)

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze! odpowiem na wszelkie pytania:)