czwartek, 29 marca 2012

10 tygodniowa akcja paznokciowa; Tydzień 7: Galaxy nails!

Bardzo czekałam na ten tydzień, gdyż strasznie podoba mi się ten motyw na paznokciach.
Nie do końca wyszło tak, jak chciałam, chyba za bardzo rozszalałam się z kolorami :D
Na wierzch użyłam holograficznego lakieru Simple Beauty nr 016, co chyba było błędem, bo warstwa drobnego, gęstego brokatu za bardzo rozmazała wzór. Poza tym drobinki starsznie odbijają światło i cięzko było mi odzwierciedlić zdobienie na zdjęciach.
Musiscie uwierzyć na słowo, że w rzeczywistości wygląda to bardziej wyraźnie!
Na koniec dodam, ze paznokcie tak, czy siak bardzo mi się podobają, gdyż jestem wielką fanką cieniowania :)





A Wy lubicie galaxy nails, czy już Wam się znudziły?

PS
1. W zakladce "Zdrowe włosy" aktualizacja zdjęcia włosów!
2. Chwalę się: wczoraj był dzień ważenia. Okazało się, że schudłam już 3,5 kg :) Wiedziałam, że warto rozpocząć na nowo SB!

wtorek, 27 marca 2012

Pojedynek baz pod cienie: Essence, Ingrid, NYX Jumbo Pencil!

Dziś chciałam zamieścić na blogu obiecane porównanie baz pod cienie.
Post ten będzie dłuuuugi więc postanowiłam od razu zanaczyć o tym o czym będę pisać, tak abyście mogli przejść do tego co was konkretnie interesuje.


Sporządziłam taki mały SPIS TREŚCI :))
1. O moich powiekach i oczekiwaniach wobec bazy pod cienie
2. Vital Radiance- moja pierwsza baza
3. Kredka NYX Jumbo, 604 Milk
4. Baza pod cienie Essence I Love Stage
5. Baza pod cienie Ingrid
6 . Porównanie trzech baz: NYX, Ingrid i Essence, zdjęcia porównawcze!





1. O moich powiekach i oczekiwaniach wobec bazy pod cienie
Moje powieki w przeciwieństwie do twarzy nie są tłuste. Zdarzało mi się nie używać bazy jakiś czas i nie zauważam ekspresowego znikania makijazu oka. Wiadomo, trwałość cieni była krótsza, ale spokojnie wystarczała na standardowe 8 godzin, z tym, że po tym czasie makijaż zaczyna tracić intensywność, (ew wałkować w zalezności od cieni) więc dla mnie taki makijaż jest do zmycia.
Cienie jakich używam nie są wysokopółkowe. Sleek, Butterfly, NYC, Revlon, MUA, Elf, MIYO - to marki moich ulubionych paletek jakie aktualnie posiadam i najczęściej używam.

Baza pod cienie daje mi możliwość pomalować się o 6 rano i wieczorem wciąż mieć intensywny makijaż na oku. W razie gdybym chciała gdzieś wyjść poprawiam tylko cerę, nakładam warstwę tuszu i ruszam :) Oczekuję także ujednolicenia koloru powiek i podbicia koloru.

Nie używałam nigdy tych najpopularniejszych baz pod cienie: Kobo, Virtual, Artdeco, Inglot, Urban Decay.

2. Vital Radiance moja pierwsza baza
Pierwszy raz miałam styczność z bazą przez pomyłkę. Mój tato będąc w Anglii kupił mi w Funciaku "cielisty cień". Była to firma Vital Radiance, kótra jest jakąś odnogą marki Revlon. Na początku myślałam, że to cień w kremie, ale tłumacząc napisy na opakowaniu stwierdziłam, że to baza pod cienie.
Użyłam i wow! Wspaniale wygładzała powiekę nie wchodząc w zmarszczki, wtapiała sie niczym krem, ujednolicała kolor powiek, cienie były na niej intensywne i przedłużała trwałośc cienii tak, że wyglądały tak samo nawet i 12 godzin. Aż do zmycia.
Jednym słowem ideał mojej bazy.
Tato kupił mi jeszcze 2 słoiczki i...więcej nie spotkał tego kosmetyku. Zachomikowałam odrobinę tego kosemtyku na specjalną okazję, ale to był błąd. Konsystancja bazy zmieniła się, stala się mniej kremowa.. Ale być może to efekt tego, że już prawdopodobnie jest dobrze po teminie ;)

3. NYX Jumbo eye pencil, 604 Milk

Link do KWC: >>KLIK<<
Kiedy skończyłam moją ukochaną bazę, zachęcona opiniami zakupiłam kredkę NYX w odcieniu Milk, która miała być dla mnie kosmetykiem 2w1- na linię wodną i jako baza. Dziś to ulubiona baza pod cienie w mojej kolekcji, choć nie od początku ją polubiłam.

+ wspaniale podbija kolor i intensywność cieni do powiek (są bardziej intensywne niż nakładane na mokro!)
+ biały kolor rozjasnia i rozświetla powiekę jednocześnie delikatnie kryjąc  i ujednolicając jej kolor
+ przedłuża trwałość cieni "od pomalowania do zmycia"
+ cienie nie wakują się na niej, nie blakną
+ nie wchodzi w zmarszczki, powieki są po niej gładkie
+ wystarczy jej odrobina na ruchomą część powieki i po rozsmarowaniu na całą powiekę jest ona idealnie pokryta cienką warstewką w związku z czym jest wydajna

- użyta solo bez cienii zbiera się w załamaniu powiek
- zbyt gruba na linię wodną, przez co ciężko jest pomalować tylko linię wodną, najczęściej zahaczamy tez o dolną powiekę, a kiedy już nam się uda pomalowac tylko linię wodną, w czasie dnia zmiast znikać spływa na linię dolnych rzęs


+/- wolałabym ciut bardziej kremową konsystencję, ale wtedy nie mogłaby być kredką, więc raczej nie można tego od niej wymagać :)
1. Ilość kredki NYX wystarczająca na pokrycie całej powieki
2 Po roztarciu :)

4. Baza pod cienie Essence I love stage
Link do kwc >>KLIK<<
Po rozczarowaniu mało kremową konsystencję NYXa, kupiłam z miłości do Essence ich bazę. No dobra kupiłam ją też dlatego, że była nowością :D
Jest to baza pod cienie i pod korektor. Ja mam duże cienie, a przynajmniej wyglądają na duże w zimie kiedy mogą kontrastować z moją bladą cerą :)

+ ujednolica kolor powieki
+ ma lekką konsystencję korektora w płynie, w związku z czym nie wchodzi w zmarszczki
+ wygodne opakowanie i aplikator

!!!! nie przedłuża trwałości cieni, lub robi to naprawde nieznacznie, cienie słabej jakości znikały tak samo szybko jak nałożone na sam podkład, zdarza się, że po kilku godzinach cienie się pod nią wałkują
ALE! (powód dla którego miałam ją w ulubieńcach)
+ przedłuża trwałośc korktora pod oczy! Używam dermacolu, który potrafi się zważyć, a ta baza temu zapobiega, plus zapewnia dodatkowe krycie :)

-Cena 12zł jest chyba ciut wysoka, za tak słabą bazę pod cienie, jednak za to co robi z Dermacolem nie żałuję tych pieniędzy, ale powinni zmienić nazwę ;)

- mniejsza wydajność niż tych słoiczkowych (ok 3 miesiące)
- prawie nie podbija koloru cieni!!!
- robiąc swatche zauwazyłam, że ciemnieje, jednak tego efektu nie widać na powiece, albo po prostu zanim zdązy ściemnieć zakrywam ją cieniami, lub Dermacolem i nie jest to tak istotna wada
(Wybaczcie za chwilowy brak zdjęcia bazy Essence własnego autorstwa, ale wykasowałam je niechcący. Zdjęć na powiece nie będzie, bo nie udaje mi się uchwycić różnicy przed i po, więc bez sensu...)

5. Baza pod cienie Ingrid

Kupiłam ją zachęcona ceną (8zł) i słoiczkową formą.
Link do KWC >>KLIK<<

+ podbija kolor cieni, choć mogłoby być lepiej
+ przedłuża trwałośc cieni "od rana do wieczora"
+ wydajna

lecz co z tego, gdy:

- włazi w zmarszczki, nawet przy cienkiej warstwie
- aby uzyskac tą cienką warstwę trzeba sobie rozdrzeć powiekę niemal na pół
- cień tak czy siak wygląda jak zakalec:D jest taki pofałdowany i nierówny, fuj! Jeśli nałoży się nam niechcąco grubsza warstwa wygląda jak mega zakalec ;) w ciągu dnia efekt ten się jeszcze pogarsza
- a to wszystko przez jego woskową konsystencję
- na zdjęciach możecie zobaczyć co się dzieje przy długich paznokciach
- OPAKOWANIE SIĘ NIE ZAKRĘCA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Być może to felerny egzemplarz, nie wiem, ale kupując było szczelnie zakręcone i na tym koniec, więcej nigdy nie udało się zakręcić, mogę kręcić i kręcić i nic, nawet nagrałam filmik w ataku szału, ale stwierdziłam, że Was nie będę męczyć :D

Dodam, że ta beznadziejna konsystencja nie jest wynikiem wyschnięcia, bo nie zmieniła się od czasu otwarcia i od początku taka była, więc to może plus, że może stać w otwartym opakowaniu i nic złego się nie dzieje :D

6 . Porównanie trzech baz: NYX, Ingrid i Essence, zdjęcia porównawcze!




Przed roztarciem

Po roztarciu 


Porównanie intensyfikacji cienia My Secret Double Effect nr 408:




Porównanie intensyfikacji brązowego matowego cienia z palety ELF:



Jak widać zdecydowanie najbardziej intensywnie wypada cień nałożony na kredkę NYX, następnie na nieszczęsn bay Ingrid i najmniej intenszwnie na bazie Essence.

Trwałość:
1. NYX ex aequo Ingrid
2.Essence (daleko w tyle)

Konsystencja 
1. Essence
2. NYX
125. Ingrid

Watpianie się w skórę powiek:
1. Essence
2. NYX
125. Indrid

Dla mnie zdecydowanie wygrywa NYX!
Essence nie kupiłabym jako bazy pod cienie, bo w ogóle nie spełnia podstawowych funkcji tego kosmetyku, a Ingrid jest skreślony przez to jak nieładnie wyglądają na nim cienie.
Zabawne jest w tym wszystkim to, ze ksometyków, który nie miał być z załozenia bazą a zwykłą kredką okazał się najlepszy w tej kategorii:)

A Wy używacie bazy pod cienie? Polecacie jakieś konkretnie firmy?

sobota, 24 marca 2012

Nowości na blogu + łowy ostatnich dni

Właśnie skończyłam "pracę" nad zakładkami-stronami mojego bloga. Możecie je podziwiać na górze pod nagłówkiem. Utworzyłam je głównie z myślą o moich nowych obserwatorach, których stale przybywa (dziękuję kochani!).
Wiem, że trafiając na czyjegoś bloga nie przeczesuje się zazwyczaj starych postów dalej niż 5 wstecz. Moje zakładki mogą być czymś w rodzaju ściągi dla nowych, gapciów i zapominalskich :)

Podzieliłam je na następujące kategorie:
  • "Zdrowe włosy" zawiera zdjęcia stanu moich włosów, które będę systematycznie aktualizować, linki do włosowych postów na moim blogu, a także zdjęcie moich aktualnych kosmetyków do pielęgnacji kudełków. Jeśli któryś Was bardziej zainteresuje możecie o niego pytać w komentarzach!
  • "Kolekcja lakierów" nie chciałam tworzyć osobnego postu dla tej galerii, który nie za wiele by wniósł, bo tu nie chodzi o to by się chwalić ilością laierów. Postanowiłam ją podwiesić i aktualizować. Jeśli jesteście zainteresowane jak dany lakier wygląda na paznokaciach, jakie ma wykończenie i jak wygląda z bliska, piszcie w komentarzach, a przy najbliższym malowaniu go użyję i pokaże na blogu :)
  • "Współpraca/kontakt" znajdziecie tam maila, na który możecie pisać w celu kontaktu ze mną :)
  • "Plany" lista postów, które mam zamiar w najbliższym czasie stworzyć. Coś interesuje Was szczególnie? Piszcie, a na pewno wezmę to pod uwagę.
  • "Dieta" to mój dzienniczek odchudzania, codziennie mam zamiar opisywać w nim co zjadłam danego dnia, by czuć się bardziej zmotywowana. Nie chciałabym się przecież przed Wami wstydzić ;)
  • "Info!" informacje na temat typu mojej cery, włosów, paznokci pomoże Wam stwierdzić, czy dany chwalony przeze mnie produkt ma większą lub mniejszą szansę sprawdzić się na Was.

Wszytskich serdecznie zapraszam do przejrzenia moich zakładek.
Napiszcie co myślicie o takim pomyśle, a także czy widziałybyście jeszcze jakieś inne kategorie wśród nich?
Zapraszam także do komentowania:)

***

Dość ogłoszeń parafialnych, oto moje łowy:


Biedronka:

Zestaw kosemtyków eveline: tusz, puder, odżywka do paznokci
Maseczka do twarzy redukująca trądzik


Rossmann:

Szampon Babydream do mycia szczotki
Płyn do kąpieli Luksja Choco (wymarzony:))
Nozyczki fryzjerskie do samodzielnego podcinania włosów

Nagroda, która wylosowałam w rozdaniu pieprz i kokos (zestaw 2 palet + kasetka), na której bloga serdecznie zapraszam. Na razie powiem tyle, że kosmetyki są dobrze napigmentowane, trwałe i kolorystycznie idealne dla osób, które wolą stonowane makijaże jak ja :)






Domek dla mojej szczotki, który dostałam od mojego mężczyzny, prawda, że uroczy? Robiony specjalnie na wymiar :)

Wiem, ze zarzekałam się, że nie kupię kosmetyków dla dzieci, ale to było odnośnie mnie, a szampon kupiłam dla mojej szczotki:)
Swoją drogą każdemu kto chce wypróbować Szampon BabyDream, bądź jest jego fanem polecam przejść się do Rossmanna, gdyż jest teraz na promocji za jedyne 2,50zł!! :))

środa, 21 marca 2012

10 tygodniowa akcja paznokciowa; Tydzień 6: Róże

Czy ktoś z Was gdybym nie napisała zgadłby, że to róże? Ja nie jestem do końca pewna;)
Być może to po prostu zwykły brak zaufania do własnych umiejętności w malowaniu kwiatów na paznokciach. Nigdy mi to nie szło, ale starsznie napaliłam się na te róże troszkę w stylu vintage, które nie raz widziałam na blogach, czy filmikach.
Zdobienie jest szalenie proste i szybkie. Dość uroczo prezentuje się na paznokciach, szczególnie w połączeniu delikatną sukienką i perłową biżuterią :)

Bazą jest lakier Golden Rose Paris nr 12 w kolorze nude.
Zieleń liści to mieszanka musztardowej żółci Butterfly i turkusowego lakieru Essence.
Do różyczek użyłam 3 emalii. Podstawą był Sally Hansen Diamond Strength 26 Romantic Rose, następnie zrobiłam kilka 'ciapek' bielą Butterfly. Płatki namalowałam lakierem Ingrid nr 17, w pieknym wiosenno różowym kolorze. Możecie go zobaczyc na zdjęciu poniżej:

Brokatowe zawijaski uzyskałam dzięki holograficznemu, sypkiemu brokatowi w kolorze złotym, który mieni się na wiele kolorów:


Paznockie wykonane w ramach szóstego, kwiatowego tygodnia 10 tygodniowej akcji paznokciowej:



Jak Wam się podobają takie różane paznokcie?
Chętnie zobaczyłybyście coś takiego na swoich paznokciach, czy może wolicie bardziej standardowe kwiatki z 'kropeczkowymi' płatkami?

sobota, 17 marca 2012

10 tygodniowa akcja paznokciowa; Tydzień 5: Paskowi nieudacznicy + TAG


Nie jestem wielką fanką pasków i przyznam szczerze paski (i kwiatki) nigdy mi nie wychodziły na paznokciach.
Tydzień paskowy zaczęłam od paznokci w poziome paski w kolorze duochrome (fiolet/niebieski) + matowa czerń. (patrz po lewej)

Po 2 dniach stwierdziłam, że to jest starszne, zmyłam i namalowałam po prostu 3 pionowe paski w kolorach srebrny-błękitny-morski. Już ciut lepiej, ale i tak no ciężko, ciężko...
Musicie mi na słowo uwierzyć, że są tu 3 kolory. Ciężko było to uchwycić na zdjęciach bo pokryłam je holograficznym lakierem Simple Beauty.
Poniżej możecie "podziwiać" efekt:





******

TAG: Muszę to mieć!

Do zabawy zaprosiły mnie babski punkt widzenia (http://babskipunktwidzenia.blogspot.com) i agnesss25 (http://agnesss25.blogspot.com/), do których serdecznie Was zapraszam!
W swoich odpowiedziach zawrę także dwie rzeczy niekosmetyczne, gdyż akurat jestem na etapie ich kupowania :D

Zasady:
1. Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.
2. Zamieść banner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na twojej liście kosmetycznych zakupów. Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić, bądź te, które chciałabyś mieć.
3. Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.
4. Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.
5. Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.

1. Olejek alterra

(jeszcze nie wiem który)
Oczywiście do stosowania na włosy. Naczytałam się o nich tyle dobrego! Teraz czekam na jakąś promocję :)

2. Wiosenny trencz
Juz drugi rok go kupuję. W tamtym roku tak długo zastanawiałam się jaki wybrać, że aż zaczęło być tak ciepło, że głupota byłoby kupowac okrycie wierzchnie :D
Wiosna tak blisko, a ja w tym roku MUSZĘ no muszę mieć taki płaszyczyk! wrrr!

3. Spodnie rurki w pastelowym kolorze
Jeszcze nie spotkałam nigdzie takich, które podbiłyby moje serce(bo i nie szukałam), ale planuję kupic cos w odcieniu pudrowego brudnego różu, mięty, lub brzoskwini :)

4. Lakiery do paznokci: brzoskwiniowy, błękitny, lawendowy koralowy i zielony
Brakuje ich w mojej kolekcji, a na wiosnę to idealne kolory:)

5. Cień duochrome Catrice C'mon Chameleon!

Odkąd go zobaczyłam nie mogę przestac o nim myśleć, choć wiem, że znając mnie użyję go 3 razy i na tym się skończy ;)


Taguję wszytskich, a w szczególności:


Do nadrobienia mam jeszcze jeden TAG, ale ciężko mi było wymyślić 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie, więc jeszcze na razie się z tym wstrzymam :)

Dziękuję serdecznie za tyle komentarzy pod ostatnim postem! Miło jest wiedzieć, że ktoś czyta moje wypociny, a jeszcze milej, że komuś do czegoś mogą one być przydatne :)

poniedziałek, 12 marca 2012

Szczotka Khaja z naturalnego włosia dzika, model Helena


Z góry przepraszam za długość postu, ale chciałam już te wszytskie informację zawrzeć w jednej notce!
To jest własnie ten prezent jakim chwaliłam się w ostatnim poście. Był to prezent niespodzianka i jest mi bardzo miło, że mój mężczyzna zauważa moje ślinienie się do niektórych przedmiotów w sklepach i mój żal w oczach kiedy muszę od nich odejść bez kupna :D

Już wyobrażam sobie jak zbawiennie działa na moje włosy, choć na razie mogę tylko stwierdzić, że nie ciągnie włosów i nie wyrywa ich, choć kilka włosów na szczotce znajdzie się, ale to naturalne, że włosy lecą, a na pewno jest ich mniej niż na plastikowej. Niestety włosy, które sie na niej osadzą trudniej zdjąć niz z normalnej szczotki.
Nadaje kłaczkom lekki efekt push up i troszkę je elektryzuje, co mam nadzieję zmieni się po pierwszym myciu i nałożeniu odżywki :) Na razie po prostu przejezdżam po włosach dłonią zwilżoną wodą i po kłopocie.

Teraz coś ekstra, ale być może to efekt placebo...Włosy są naprawdę gładsze! Zaobserwowałam, że mniej się też plączą. Po 3 godzinach spędzonych w szaliku zazwyczaj musiałam je rozczesywać, po użyciu Szczotki Khaja włosy nie wymagały tego. Być może to zbieg okoliczności, ale tak 3 dni pod rząd? :) Nie zaobserwowałam też wzmożonego przetłuszczania włosów.

Plus szczotka, która posiadam jest rewelacyjna do wygładzania włosów po lekkim tapirze!

Oczywiście próbowałam wykonywać masaż moją Helenką na dwa sposoby, obywa bardzo przyjemne: tak jak razi producent opukując skórę głowy, oraz ruchami okrężnymi. Szczególnie drugi sposób jest bardzo odprężający.

Wiem, że tak naprawdę prawdziwą recenzję będę mogła napisać za kilka(naście) tygodni, ale chciałam  podzielić się pierwszymi wrażeniami.


Opis producenta dotyczący posiadanego przeze mnie modelu Helena:
"Najpopularniejsza, klasyczna, szczotka do codziennego szczotkowania włosów, odpowiednia dla większości rodzajów włosów, szczególnie do włosów gęstych i mocnych, zarówno krótkich jak i długich.
Najpopularniejsza z oferowanych przez nas szczotek jest nawlekana ręcznie czarną szczeciną z dzika.
 Oprawka drewniana, lakierowana w naturalnym kolorze drewna."

Szczotki Khaja są dostępne w drogeriach WISPOL , które z tego co sie orientuję dostępne są jedynie na podkarpaciu.
Najlepsze jest to, że na stronie producenta szczkotka Helena kosztuje 35zł plus przesyłka, co wyjdzie pewnie ponad 40zł, a w drogerii kosztowała 31zł, czyli zaoszczędzić możemy jakieś 10zł plus nie kupujemy w ciemno.

Powiem szczerze, że zanim zobaczyłam szczotki na żywo wyobrażałam sobie je inaczej. Zastanawiałam się jak szczotka z włosia może rozczesać włosy, gdyż kojarzyłam je z miękkimi szczotkami dla niemowląt. Nic bardziej mylnego, szczotka ma dość twarde i sprężyste włosie by rozczesać włosy.

Dodam jeszcze, że jeśli chcecie zamówić szczotki w kolorze wiśniowym radzę się zastanowić. Ja miałam w planach właśnie ten kolor zanim zobaczyłam je na żywo, wtedy do razu zmieniłam zdanie. Ani jedna szczotka nie była tak mocno wiśniowa jak na zdjęciach na stronie. Były jakby wyblaknięte z prześwitami jasnego drewna. Jedne bardziej inne mniej. Nie wiem czego była to zasługa- wyblaknięcia z powodu starości, czy może po prostu taki już urok tych wiśniowych szczotek, ale od razu stwierdziłam, że wolę jasne drewno i taki odcień też dostałam.
Porównanie rozmiarów szczotki z monetą 1zł

INFRORMACJE W PIGUŁCE DOTYCZĄCE SZCZOTKOWANIA:

Plusy używania szczotki z naturalnym włosiem:
  • pobudzanie krążenie krwi w skórze głowy 
  • naturalna ochrona przed szkodliwymi czynnikami (np słońce, wiatr) poprzez rozprowadzanie sebum po włosach
  • mechaniczne usuwanie starej keratyny i zanieczyszczeń, które osiadają na włosach
  • usuwanie nadmiaru sebum
  • zmniejsza problem elektryzowania się włosów 
  • szczotka z naturalnego włosa nie uszkodzi włosa, tak jak te z plastiku posiadające mikrospopijne, niewidoczne dla oka uszkodzenia, które niszczą nasze włosy

Jak szczotkowac włosy?

Na stronie Khaja znalazłam informację, że szczotkowanie powinno wykonywać się z pochynoną głową od szyi do czoła, tak jak na rysunku:
źródło: www.khaja.pl
Natomiast spotkałam się również z opinią, że włosy powinno rozczesywać się zaczynając od końców i stopniowo 'idąc' w górę. Czyli tak jakby w odwrotnej kolejności niż powyższe zdjęcia. Ma to zapobiec przesuwaniu kołtunów w dół, co tak naprawdę utrudnia rozczesywanie zamiast mu sprzyjać oraz zwiększa ryzyko wyrywania włosów.
Porównanie długości szczotki z pędzlem Hakuro H77

Jak dbać o szczotkę z naturalnego włosia?



Znalazłam następujące sposoby czyszczenia takiej szczotki.
  • Sposób polecany przez producenta szczotek Khaja:
"Używając szczotki do włosów pamiętać należy o tym, że jej oprawka wykonana jest z drewna i zanurzanie w wodzie spowoduje jej zniszczenie.
Szczotkę należy regularnie wyczesywać za pomocą grzebienia z watą nasyconą spirytusem. Jest to najprostszy i bardzo skuteczny zabieg higieniczny." źródło: www.khaja.pl

  • Sposób Anwen, który pomoże uniknąć elektryzowania się włosów KLIK!
Ja zdecydowanie wykorzystam sposób Anwen, gdyż ten ze spirytusem wydaje mi się niezbyt zachęcający..W końcu alkohol chyba nie za fajnie działa na włosy, a szczotka przecież wykonana jest z włosia dzika ;)
Pewnikiem jest, ze drewnianej części szczotki nie nalezy moczyć. Myślę, że będę po prostu namaczać delikatnie włosie w wodzie spienionej szamponem.

Od siebie dodam jeszcze, że szczotka ta szybko łapie kurz, dlatego polecam trzymać ją np w pudełeczku, a także unikać wilgotnych pomieszczeń (łazienki). Wiem, że to mało wygodne, jednak jeśli czasem zdarzy się wam nie wysprzątać przez kilka dni łazienki przyjrzyjcie się jaką postać przybiera tam kurz.... To samo przeciez będzie działo się na naszej szczotce, a nie chcemy chyba sobie tego obrzydlistwa rozprowadzać na włosach.
Porównanie długości włosa z lakierem Wibo

Przy tworzeniu tego postu posiłkowałam się stroną www.khaja.pl oraz wiedzą zdobytą podczas czytania stron (w tym blogów) na temat. Zdjęcia są mojego autorstwa. Zamieszczając fotki z różnymi dziwnymi, ale ogólnie znanymi przedmiotami (pędzel, lakier, moneta) chciałam przybliżyć Wam długość szczotki, długość włosa oraz wielkość szczotki. Mam nadzieję, że moje zdjęcia okazały się dla kogoś przydatne.


(HELP!
Czy wiecie może jak usunąć klej pozostały po cenie na drewnianej rączce szczotki tak, by niczego nie uszkodzić?)


EDIT: Już zmyłam ten klej...oliwką! Nałożyłam oliwkę, poczekałam kilka sekund i potarłam ostrą stroną gąbki do mycia naczyń i zeszło bez śladu. To bardzo bezpieczny sposób który mam zamiar stosować w przyszłości.



Miałyście kiedyś styczność z szczotką z naturalnego włosia? Co o niej myślicie?

czwartek, 8 marca 2012

10 Tygodniowa akcja paznokciowa; Tydzień 4: Pastelowe groszki


Nastał długo wyczekiwany przeze mnie tydzień czwarty i groszki! Szczerze mówiąc nie mogłam się go doczekać, miałam tyle pomysłów, a jak przyszło co do czego to... Wszystkie pomysły przestały być dla mnie dość atrakcyjne i stwierdziłam, że do niczego nie będą pasować.
W końcu zdecydowałam się na modne pastele, half moon i cyrkonie (?) które pasują do mojego pierścionka :)

Oto efekt:



Użyte lakiery:
Miętowa mieszanka różnych lakierów
Bananowy Wibo

Nie mogłam niestety zrobić dobrego zdjęcia, ręce mi się trzęsły i chyba było już ciut za późno, słoneczko zaszło i nawet na biurku koło okna był cień, stąd te zdjęcia na tle twarzy (byłam prawie przyklejona do szyby:D).

To najlepsze zbliżenie jakie udało mi się wykonać, a i tak jest słabe

Mi to zdobienie bardzo przypadło do gustu i rewelacyjnie się z nim czuję.

Jest chyba modnie i baardzo uroczo, może aż za uroczo.. Jak myślicie? :)

Jeśli złapię jutro dobre światło pochwalę się prezentem jaki dostałam od mojego mężczyzny na dzień kobiet, jestem przeszczęśliwa, bo jest to coś do włosów co bardzo chciałam mieć, a chwilowo miałam wazniejsze wydatki :)

środa, 7 marca 2012

Akcja: Blogerki się odważają!

Oficjalnie przyłączam się do akcji Bloggerki się odważają! :)
Akcję zapoczątkowała Calliope, na którem bloga serdecznie Was zapraszam: Blog Calliope: Akcja Bloggerki się odważają 
Dietę zaczęłam już od poniedziałku, ale jakoś nie mogłam znaleźć czasu na notkę:(
Jest to moje milionowe podejście do diety, mam nadzieję, że to będzie jedno z tych udanych (w całym moim zyciu udało mi się schudnąć dwa razy, za kazdym razem po 8kg!)
Mam nadzieję, że wspólnie uda się nam schudnąć, czy ulepszyć nasze ciała, by poczuć się lekko i pięknie na wiosnę.Wiadomo w kupie zawsze raźniej.
DANE:
waga obecna: 59kg
wzrost:167cm
OBWODY:
piersi: 90cm
talia: 69cm
brzuch: 86cm
biodra: 96cm
uda: 54cm

 ponoć prawidłowo mierzy się biodra w najszerszym miejscu pupy i tak też mierzyłam, ale dla jasności boczki moje mierzone na wysokości kości miednicy wynoszą 90cm 

CEL: schudnąć do 54 kg i 65cm w talii (bądź po prostu 65cm w talii), ogólnie wysmuklić ciało, a także pozbyć się cellulitu i ujędnić.

MOTYWACJA:  najwazniejsze to lepsze samopoczucie! A także ładne ciało na wakacje, tak żebym się nie musiała wstydzić przed znajomymi wyjść w stroju kąpielowym :D

DIETA:
MŻ- mniej żreć,
Zero fastfoodów i jedzenia w knajpach (tam nawet sałatki są tuczące!),
ZERO słodyczy :(
Porządne śniadania,
W ciągu dnia 2 duże posiłki: śniadanie i obiad, pozostałe małe ale jak najbardziej wartościowe
Ograniczenie chleba do powiedzmy 4 kromek ciemnego razowego pieczywa na tydzień,
Makarony tylko razowe, ziemniaki do obiadu zstępuję ryżem (najlepiej brązowym), lub kaszą
Owoce raz dzienne (do 18),
Dużo warzyw, serków wiejskich, jajek, chudych wędlin, ryb i piesi z kurczaka,
Jedzenie 2-3 godz przed snem lekkiej kolacji

Żeby być bardziej zmotywowaną postanowiłam, ze za każde 2 kg w dół mogę sobie pozwolić na coś słodkiego :)

ĆWICZENIA:
Ćwiczę 4 razy w tygodniu:
ćwiczenia na ramiona(klik!) i na brzuch (klik!)
przysiady z obciążeniem (zaczynam od 30)
na zmianę zależnie od nastroju trening: ten(klik!), ten(klik!), ten (klik!)lub część "Pump it up"
szybkie spacery jak najczęściej się da

Polecam w ogóle ćwiczenia tej Pani, bo są bardzo przyjemnie przeprowadzone i nie nudne:) 

DODATKOWO: Staram się codziennie masować szczotką, peeling 2 razy w tygodniu (głównie kawowy), codziennie smaruje się balsamem ujędrniającym lub nawilżającym w ciało i używam serum do biustu!

Nie załączam zdjęcia motywacji, bo takie mnie niestety tylko...dołują. Ja mam taka hmm depresyjną osobowość i wszelkie doły  zajadam czekoladą, więc najlepiej dla mnie jest jak nie oglądam ładnych ciał :D
Pozatym mam ciągłą świadomośc, że:
a) wszystkie seksi ciała na internecie sa poprawiane graficznie i nie sposób ich doścignąć tak czy siak
b) jesli nie są wyfotoszopowane, to i tak nie mam tego samego typu figury co dana "laska", więc nie mozliwe bym osiągnęła taki efekt jak ona.

Moge jedynie wstawić moje zdjęcie kiedy ważyłam ok. 52 kg i byłam najbardziej zadowolona z swojej figury


Zapraszam Was do dołączenia do akcji. Mona to zrobi w każdzm momencie jej trwania.
Kto nie chciałby przed słonecznym latem poprawić to i owo w swojej figurze?:) Im nas więcej tym lepiej!
Co myślicie o takiej akcji? Przyłączycie się do nas? :)

wtorek, 6 marca 2012

TAG: 7 grzechów głównych - kosmetycznie+ Makijaż

Niedawno zostałam otagowana przez  blogerkę naturaipiekno, której serdecznie dziekuję za pamięć o mnie:) Prowadzi ona bloga www.naturaipiekno.blogspot.com na który serdecznie Was zapraszam! Znajdziecie tam mnóstwo ciekawych informacji na temat naturalnych sposobów dbania o urodę i nie tylko.

Zasady:
 1.Odpowiedz na 7 pytań.
 2.Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował.
 3.Przekaż zabawę innym blogerkom.

CHCIWOŚĆ
Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz?

Najdroższy kosmetyk jaki kupiłam, nie licząc perfum, to podkład Revlon Colorstay, a najtańszy lakier Butterfly za 1,20zł. 

GNIEW
Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę wszystkiego, po czym skóra jest tłusta, lepka i co nie wchłania się do końca zastawiając film na skórze, a fuj!

Uwielbiam lakiery do paznokci i słodko pachnące kosmetyki do kąpieli. 

Najtrudniej jest mi zawsze zdobyć dość jasny podkład dla mnie, który będzie matujący i tani (jeszcze takiego nie spotkałam), ale ogólnie ciężko jest zdobyć b. jasne matujące fluidy, nawet wśród droższych kosmetyków.

OBŻARSTWO
Jakie produkty są Twoim zdaniem najpyszniejsze?


Kosmetyki o zapachu czekolady, jami!
Zawsze, zawsze, ZAWSZE mam ochotę ich spróbować. Ostatnio wąchałam płyn do kąpieli o zapachu czekoladowo pomarańczowym i nie mogę przestać o nim myśleć… 
Muszę się Wam w tajemnicy przyznać, że w moich myślach nigdy się w nim nie kąpie, a….piję go! :D

LENISTWO
Których kosmetyków nie używasz z lenistwa?


Praktycznie w ogóle nie używam kremów do stóp i rąk, a także bardzo rzadko mogę się zmusić do użycia balsamu. Na szczęście znalazłam błyskawicznie wchłaniający się i jestem w stanie go używać, kremy do stóp i dłoni niestety wchłaniają się wolnej, dlatego zajmują mi zbyt wiele czasu by sobie nimi zawracać głowę :D

DUMA
Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie?

Eyeliner i perfumy :)
Eyeliner, bo oko nim podkreślone od razu wygląda bardziej seksownie i kobieco, sam tusz nie da takiego efektu nigdy. Natomiast perfumy…wiadomo, piękny zapach to podstawa! :D

POŻĄDANIE
Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Nie będę pisała o charakterze, za to uwielbiam męskie tyłeczki i obszar z tyłu szyja+ramiona.

(Zauważyłyście, że tył męskiej szyi pachnie wyjątkowo seksownie?;))

ZAZDROŚĆ
Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie?

Na ogół takie codzienne kosmetyki (tusz, krem, puder, mydło) wolę sobie sama kupować, za to lubię dostawać kosmetyki, na które samej mnie nie stać, a chętnie widziałabym je w swojej kolekcji, np. kolejna buteleczka porządnych perfum, pięknie pachnące i wyglądające (i kosztujące;)) płyny do kąpieli, wielkie palety cienii do powiek.


TAGUJĘ:
i wszystkich którzy chcą się wyspowiadać :))

***



Żeby nie było zbyt nudno, bo zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie obchodzą moje odpowiedzi na ten TAG, pokaże Wam mój dzisiejszy makijaż.
Nie lubię siebie w kolorowych makijażach, dlatego zazwyczaj ograniczam się do szarości, brązów i innych neutralnych, mało krzykliwych barw. Dziś mam wolne i postanowiłam zaszaleć, a pozatym przetestować ten kobaltowy eyeliner (kocham jego odcień!) inaczej niż zwykle. Zazwyczaj uzywam go solo na cielisty cień i już to wygląda efektownie.
No i efekt jest chyba beznadziejny. Moja mama powiedziała, że ten makijaz jest trupi. Ja także nie jestem przekonana czy dużo koloru na oczach pasuje bladej blondynce ;)

Od razu zaznaczam, że aparat zjadł kolor, w rzeczywistości makijaz jest intensywmnejszy, a fiolet bardziej jaskrawy!








Kosmetyki:
Cień MIYO Vanilla

Cień My secret Double Effect
Cienie oznaczone pomarańczową kropeczką z palety Sleek Storm
Tusz Max factor 2000calorie (sklejacz) jedna warstwa, bo zapomniałam o drugiej przed zdjęciami
Kredka do brwi Catrice Eye Brow Stylist 020
Kredka na linię wodną Basic 10
Eyeliner Wibo bez numerka
Baza Ingrid







Macie jakies sposoby na to by aparat nie zżerał intensywności barw?



PS
Jeszcze dziś wieczorem, lub jutro rano pojawi się post dotyczący akcji odważania bloggerek, w której mam zamiar uczetniczyć :)